brak komentarzy

Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo! Czyli jak tworzyć długowieczną firmę

Ten artykuł został oznaczony:

Konferencja zamykająca FR2

DNA przedsiębiorcy

Konstytucja była pewnym procesem, cyklem spotkań. Dlaczego zdecydował się Pan, jako założyciel firmy, na jej stworzenie? – pytała jednego ze swoich gości dr Adrianna Lewandowska.

Uregulowała ona zarówno stosunki panujące w firmie, jak i te w rodzinie. Te spotkania, warsztaty, podczas których pracowaliśmy nad konstytucją nie były łatwe. Droga była bardzo trudna. Mam czwórkę dzieci. Proszę sobie to wyobrazić – czasami naprawdę ciężko porozumiewać się w zgodzie. Dzięki tym wszystkim rozmowom, o tym co nas łączy, o tym co nas dzieli, pewnie nigdy nie doszlibyśmy do konsensusu. – opowiadał o procesie konstytucji Jacek Kostrzewski, założyciel Fabryki Ceramiki Budowlanej. Rodzina Kostrzewskich w tym roku, podczas Konferencji Zamykającej projekt Kody Wartości, oficjalnie podpisała dokument Konstytucji.

9 grudnia w Pałacu Lubomirskich odbyła się Konferencji Podsumowującej projekt Firmy Rodzinne 2, w którym jednym z trenerów i autorem strategii dla uczestniczących w nim firm rodzinnych, była dr Adrianna Lewandowska. W trakcie konferencji prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego zorganizowała i poprowadziła panel: DNA długowiecznych firm, pomiędzy wartościami a zyskiem. Do panelowych rozmów zostali zaproszeni nestorzy z córkami: Jacek Kostrzewski wraz z Julią Kostrzewską-Magdańską (Grupa Kostrzewscy), Grzegorz Kałka wraz z Anną Kałką-Gryczą (GreKa) oraz Roman Pilch (Z.P.H. Pilch). Miłą niespodzianką było dla nas dołączenie do panelu, nieco niespodziewanie, sukcesorki z firmy Pilch – Barbary Pilch.

Gdy córka przejmuje dowodzenie

-Dziś mamy silną reprezentację córek firm rodzinnych. Cieszę się z tego niezmiernie, ponieważ córki są niestety często niedocenianymi kandydatkami na sukcesorki. Julio, kiedy Ty się zdecydowałaś, że chcesz pozostać w firmie rodzinnej? Czy taki był Twój plan i pomysł na rozwój zawodowy? – rozmowę rozpoczęła dr Lewandowska.

-Nie od początku byłam przekonana do tego pomysłu, by pracować w firmie rodzinnej. Miałam wiele planów, często dość chaotycznych. W zasadzie decyzję o pozostaniu w FCB podjęłam w trakcie rozmów o konstytucji, mniej więcej w połowie procesu. Zaczęliśmy wtedy ustalać obszary, w których każde z nas, sukcesorów, będzie pracować. Uzyskałam wtedy potwierdzenie, że będę mogła się w naszej firmie rozwijać. To było dla mnie bardzo ważne. Bo… dlaczego mam to robić gdzieś indziej, skoro mogę u nas…? – opowiadała o swoich przeżyciach Julia Kostrzewska-Magdańska, wiceprezes zarządu.

-Mam wrażenie, że to właśnie córki często podejmują wyzwania i walczą o przetrwanie firm rodzinnych, tych „swoich” firm. Aniu, opowiedz, jak to było w Twoim przypadku? Czy Wasz biznes wymaga jeszcze pracy nad nim?

W firmie zawsze jest coś do zrobienia – śmieje się Ania Kałka-GryczaPrzyszłam do firmy w dość ciężkim momencie. Pracowałam w innym mieście, w innej branży. Ale w krytycznej sytuacji, gdy wiedziałam, że zarówno firma, jak i rodzina, potrzebują mnie „u siebie”, wzięłam męża i razem przeprowadziliśmy się i zaczęliśmy pracę w GreKa. Chcieliśmy o nią walczyć. – przyznała sukcesorka, już obecny Dyrektor.

-I rodzice chyba to bardzo docenili… – uśmiecha się dr Lewandowska.- Wśród sukcesorów Aniu należysz do szlachetnej mniejszości, która… otrzymała gabinet poprzedniego prezesa.

Długo pracowałem nad tym, co będzie, gdy przejdę na tę przysłowiową emeryturę. Wraz z trenerami budowałem plany, przygotowywałem się na to. Ale… ciągle jest nieswojo. Brakuje mi pewności, że wszystko kontroluję. – wyznaje Grzegorz Kałka.

Ciągle jestem w takiej fazie sukcesji, że powinienem się wycofywać z firmy. Muszę się pilnować, żeby nie wychodzić przed szereg. Obecnie spisujemy takie zasady, które mają nam pomóc, jak się zachowywać w różnych sytuacjach, ale czasami jeszcze zdarza mi się o nich zapominać. – przyznaje nestor.

Ciągłe zmiany, ciągła droga, te same wartości

Możemy pozwolić sobie na takie zasady dzięki wartościom, jakie każda rodzina wyznaje. To właśnie one determinują niepowtarzalność firm rodzinnych. Romanie, jakie wartości Wy wnosicie do swoich produktów? – pytała dr Lewandowska producenta wyrobów drewnianych, słynących ze swej oryginalności.

W zasadzie wartości, którymi będę się kierował, zdefiniowałem już chyba podczas zakładania własnej produkcji. Chciałem wtedy robić coś swojego, własnego, z poszanowania dla cudzych pomysłów i innowacyjności – bez naśladownictwa. – opowiada Roman Pilch.

Tworzenie produktów przez pryzmat potrzeb konsumentów jest w tworach firmy Pilch wyraźnie wyczuwalna. Pamiętam krzesło, „Kiwak”, które od Ciebie otrzymałam. Czy mógłbyś przybliżyć nieco proces jego powstania?

Naszym hasłem jest „Współpraca”. Kiwaka stworzyliśmy wraz ze studentami ASP w Katowicach. Pewna studentka prowadziła badania na temat zachowania dzieci w szkole. Zauważyła potrzebę ruchu wśród dzieci – stąd tak często kiwają się one na krzesłach. Stworzyliśmy zatem krzesełko, które wymaga nieustannego, drobnego ruchu. Dzięki temu dziecko może swobodnie się obracać, a dodatkowo nie stwarza sobie tym zagrożenia, pozostaje bezpieczne. – mówi nestor.

Dla nas najważniejsze w czasie całego procesu było zdefiniowanie wartości, którymi się kierujemy. Okazało się, że każde z nas ma bardzo podobne wartości. Wszyscy uznaliśmy, że rodzina jest na pierwszym miejscu. Sądzę, że to dzięki nim udało nam się doprowadzić Konstytucję do końca. Trudne momenty pojawiały się często. Ale teraz, widząc efekt końcowy, mogę powiedzieć, że było warto. – podsumowuje Julia Kostrzewska-Magdańska.

Odważnie w przyszłość – bo mamy Konstytucję

Firmy rodzinne są wyjątkowe i o tym każdy z uczestników Konferencji doskonale wie. Dowiaduje się o tym coraz więcej ludzi – kontrahenci rodzinnych, odwieczni klienci… Wszyscy zaczynają doceniać wkład tych firm w budowę polskiej gospodarki. A rodzinni coraz chętniej opowiadają swoje historie, coraz mocniej dbają o ciągłość swej działalności. To między innymi dlatego kolejne firmy decydują się na prace nad Konstytucją Firmy Rodzinnej. Z radością obserwujemy poczynania rodzinnych pielęgnujących nie tylko DNA przedsiębiorczości, ale także tradycję swej działalności i wyznawane przez Firmę i Rodzinę wartości.

Dziękujemy wszystkim Panelistom, że zechcieli podzielić się z nami i uczestnikami konferencji własnymi doświadczeniami. Kto wie, może dzięki Wam, drodzy Paneliści, ktoś z słuchaczy został zainspirowany do stworzenia własnej Konstytucji…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *