brak komentarzy

Imperium kolorów – polska firma rodzinna na arenie międzynarodowej

Logo_INGLOT

Imperium kolorów – polska firma rodzinna na arenie międzynarodowej

Każda kobieta ma czasami ochotę podkreślić swoją urodę delikatnym pociągnięciem tuszu do rzęs, konturówki czy wyjątkowym kolorem pomadki. Okazji zawsze jest wiele; oficjalne spotkanie, wieczorna kolacja, spotkanie z przyjaciółmi, randka z ukochaną osobą, a nawet codzienne wyjście do pracy, na zakupy czy do kina. Każda forma makijażu służy dodaniu pewności siebie, kiedy indziej ukazaniu delikatności piękna, a jeszcze kiedy indziej podkreśleniu wagi sytuacji. I właśnie o tym wszystkim z pewnością pamiętał Wojciech Inglot, zakładając teraz tak wspaniale prosperujące i szeroko rozpoznawalne rodzinne imperium. Jego własne imperium kolorów.

 

Historia firmy zaczyna się od…

Aby przybliżyć historię samej firmy rodzinnej, warto zacząć od historii jej założyciela oraz wszystkich tych z jego rodziny, którzy pomogli mu w osiągnięciu sukcesu. Wojciech Inglot, założyciel i do niedawna właściciel międzynarodowego już przedsiębiorstwa rodzinnego INGLOT, swoją przygodę z kosmetykami rozpoczął od… chemii. Już w liceum zaszczepił w sobie zamiłowanie do mikstur chemicznych, a ich złożoność zgłębiał dalej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jednak pomimo pragnienia rozwijania kariery naukowej, Wojciech Inglot po niezdanym egzaminie doktoranckim, został niespodziewanie wcielony do wojska i na długi okres czasu oddzielony od swoich ambicji.

Po odbyciu służby wojskowej Wojciech Inglot dostał posadę w krakowskiej Polfie, a dzięki jej ośrodkowi badawczo-rozwojowemu miał stały wgląd do wielu międzynarodowych pism dostarczających mu wiedzy farmaceutycznej i aktualnych nowości w świecie farmaceutycznym. Po krótkim czasie zdecydował się jednak zainwestować w rozwój własnej marki; przy pomocy finansowej swojej siostry Elżbiety, wykupił od Polfy maszyny niezbędne do rozpoczęcia działalności. I w ten sposób zaczęła się jego początkowa walka o przetrwanie. Firma zaczęła od produkcji płynu do czyszczenia głowic, później dopiero przeszła do dezodorantów, których sukces pozwolił na sfinansowanie następnych produktów.

 

Powiew luksusu z USA i Włoch

Wojciech Inglot doskonale zdawał sobie sprawę, że za granicą może dowiedzieć się o wiele więcej, o wiele szybciej. W Nowym Jorku poznał wielu chemików i producentów kosmetyków, którzy nauczyli go tego, co dziś jest tak widoczne na półkach w salonach INGLOTa. Receptury ze Stanów, nowoczesne i ściągane z Włoch opakowania miały przyciągnąć klientki ciekawe nowych produktów. Szeroki asortyment, trwałość produktów oraz to, co panie uwielbiają najbardziej – darmowe testery i próbki – zapewniły Inglotowi rozpoznawalność i pierwszą rzeszę stałych klientek. Właściciel jednak na tym nie poprzestawał nieustannie szukając nowych rozwiązań, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom i gustom pań, nie zapominając jednak o tym, że jego pierwsze klientki płaciły w… złotówkach. Ceny jego produktów były dostosowane do możliwości finansowych polek, co w połączeniu z ekskluzywną formą sprzedaży (Wojciech Inglot doprowadził do tego, by jego produkty sprzedawane były we własnych salonach, nie w drogeriach pośród wielu innych konkurentów) zaskarbiło mu rosnące grono wielbicielek.[1]

 

Międzynarodowy sukces – uparcie dążyć do celu

Zaczynając od Kanady, Wojciech Inglot przemierzał glob w poszukiwaniu kolejnych lokalizacji dla swoich produktów – i je znajdował. W Nowym Jorku, w Dubaju, w Las Vegas… Dziś przedsiębiorstwo INGLOT posiada około 560 salonów w ponad 70 krajach na całym świecie.[2] Za wszystkim stoi jego niesamowite przekonanie, że jeżeli tylko da z siebie wszystko i zaskoczy klienta czymś nowym, czymś co jest doskonałej jakości – wygra nie tylko jego portfel, ale przede wszystkim serce. Wojciech Inglot wielokrotnie także podkreślał, że większość wyrobów jego przedsiębiorstwa produkowana jest w Polsce, w Przemyślu. Powstaje tam około 95% wszystkich produktów marki INGLOT, które później trafiają do najdalszych zakątków świata, ciesząc jakością panie w każdym wieku, w każdym kraju… Ogromna paleta kolorów, która tak wyróżnia produkty INGLOT zapewniła firmie rozgłos, wyjątkowość a także stała się międzynarodową wizytówką tego kosmetycznego imperium.

 

W rodzinie siła – nowy rozdział w historii firmy

Po bardzo niespodziewanej śmierci założyciela przedsiębiorstwa INGLOT w 2013 roku, z całego świata zaczęły napływać ciepłe słowa pełne uznania dla skromnego chemika z Przemyśla, przedsiębiorcy, który był ogromnym wizjonerem, zarażał dobrą energią, cierpliwie uczył się od najlepszych, by swoim klientkom móc zaproponować najlepsze rozwiązania. Współpracownicy wspominają go jako wspaniałego człowieka, który z niczego stworzył coś wspaniałego. W momencie śmierci, Wojciech Inglot nie miał planu na przypadek swojej nagłej śmierci, jednak jak się okazało – w rodzinie siła. Stery w firmie przejęło jego rodzeństwo; związana już od początku z firmą Elżbieta, oraz ich brat Zbigniew, zajmujący obecnie stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej firmy INGLOT. Czy uda im się z powodzeniem kontynuować zapoczątkowany przez ich brata sukces marki? Czy nadążą za jego innowacyjnością, pomysłami i nieustającą chęcią i odwagą wprowadzania nowości? Tego możemy im teraz z całego serca życzyć!

[1] POLITYKA: Solska Joanna, Wojciech Inglot: cienie i błyski branży kosmetycznej, 19 kwietnia 2008

[2] www.inglot.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *