brak komentarzy

Deichmann – siła rodziny – siłą firmy rodzinnej

Nierodzinne przedsiębiorstwa dysponują zwykle szerokim wachlarzem środków, mającym zapewnić im trwałość, stabilność na rynku i sukces: dobrze wyszkolonymi pracownikami, nowoczesnymi technologiami, produktami o doskonałej jakości, polityką cenową, skutecznym marketingiem, pokaźnym budżetem inwestycyjnym czy prognozami wyników. Dobrze prosperujące firmy rodzinne także posiadają większość (o ile nie wszystkie) z tych czynników warunkujących powodzenie przedsiębiorstwa. Jednak posiadają także coś, czego nie zastąpią żadne cyferki czy największe talenty: rodzinę. I w niej tkwi największa siła i serce przedsiębiorstwa rodzinnego.

Wszystko zaczęło się od małego sklepu…

Historia firmy rodzinnej, która niewątpliwie jest dziś jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm obuwniczych na świecie, jest prosta i bardzo wyraźnie obrazuje, jak ważna jest rodzina w kontynuacji rodzinnego biznesu. Wszystko zaczęło się od małego warsztatu szewskiego, który w 1913 roku założył Heinrich Deichmann w swoim rodzinnym miasteczku w Niemczech. Warsztat cieszył się sporym powodzeniem, a Heinrichowi nigdy nie brakowało pracy. Bardzo szybko zdał sobie też sprawę, że lwia część jego klientów to górnicy, którzy potrzebują solidnych i tanich w wykonaniu i naprawie butów. Heinrich zatem wraz ze swoją żoną Julie, zakupił nowe, drogie maszyny do naprawy obuwia i zajął się tym sektorem, który w niedalekiej przyszłości stał się dla niego głównym źródłem utrzymania.[1]

Nagła zamiana ról

Heinrich prowadził swój warsztat przez kilkanaście lat, nie myśląc nawet o rozbudowaniu działalności. Kiedy nadszedł czas wojny, warsztat nie funkcjonował już z taką sprawnością jak wcześniej, jednak rodzinie Deichmannów udawało się z niego utrzymać. W 1940 roku wydarzyło się jednak coś, co zmieniło ich całe dotychczasowe życie; Heinrich Deichmann zmarł, w wieku zaledwie 52 lat, pozostawiając swój dorobek i dobytek swojej żonie oraz ich synowi Heinzowi-Horst. Były to bardzo trudne czasy dla młodej wdowy, która jednak dzięki temu, że przez całe życie pomagała mężowi w prowadzeniu jego ukochanego warsztatu, podołała nowemu wyzwaniu i kontynuowała jego działalność. Syn Heinricha natomiast, po wojnie studiował medycynę i teologię, chcąc swoją przyszłość związać z zajęciami dalece odbiegającymi od produkcji i naprawy butów. W najtrudniejszych momentach pomagał jednak mamie w prowadzeniu biznesu i od czasu do czasu angażował się na rzecz jego sprawnego funkcjonowania. Jak zatem miała przetrwać ta firma rodzinna, kiedy jedyny spadkobierca nie wykazywał większego zainteresowania biznesem rodzinnym? Otóż zaczął i to całkiem niedługo, kiedy ilość klientów zaczęła przerastać coraz starszą i nie dającą sobie w pojedynkę rady Julie. Wtedy to Heinz-Horst Deichmann zaczął spędzać w warsztacie coraz więcej i więcej czasu, aż w końcu sam zobaczył w nim duży potencjał. Heinz-Horst, który ukończył studia medyczne, w 1956 roku porzucił praktykę lekarską aby mógł w końcu w pełni skoncentrować się na prowadzeniu firmy rodzinnej. I to właśnie przyczyniło się do nagłego i szybkiego rozrostu firmy; zaangażowanie, poświęcony czas i serce wkładane w pracę na rzecz rodzinnego biznesu sprawiły, że po kilku latach Heinz-Horst zarządzał już nie jednym warsztatem obuwniczym, ale kilkunastoma oddziałami. W 1974 roku otworzył swój 100 zakład a zaraz po tym, przyszedł czas na rynki zagraniczne. Heinz-Horst pamiętał przy całym swoim sukcesie, co było najważniejszym celem jego ojca, założyciela firmy i to starał się każdego dnia w każdym nowym sklepie realizować: zaopatrzać ludzi w dobre jakościowo, niedrogie buty. Cel ten jest realizowany przez firmę Deichmann aż do dnia dzisiejszego.[2]

Trzecie pokolenie to nowe spojrzenie na świat

Nadszedł czas także i na trzecie pokolenie. Syn Heinza-Horsta, Heinrich Deichmann, rozpoczął swoją przygodę z firmą założoną przez dziadka w 1989 roku, a po 10 latach już nią zarządzał. Obecnie ciągle jest prezesem zarządu, a podczas jego kadencji firma Deichmann przeżyła największy okres rozwoju i rozszerzenia obszaru działalności. Jego otwartość i upór w dążeniu do realizacji postawionych celów przyczyniły się do tego, że w tym momencie Deichmann ma swoje oddziały w ponad 20 krajach takich jak: Austria, Holandia, Włochy, Dania, Polska, Hiszpania, Portugalia czy Wielka Brytania. Poza rozwojem i działalnością biznesową, firma Deichmann pod zarządem wnuka założyciela – Heinricha Deichmann zaczęła także bardzo mocno angażować się w różnego rodzaju akcje społeczne wspierające najuboższych w Niemczech, Europie, Indiach i Tanzanii.

Historia tej niezwykłej firmy rodzinnej pokazuje, że czasami tylko rodzina i wspólna praca na rzecz rodziny może pomóc nie odnieść sukces, ale po prostu przetrwać – trudne czasy, złą sytuację na rynku, czy tragiczną sytuację rodzinną. Z pewnością po śmierci Heinricha, w czasie wojny, Heinz-Horst czy jego matka Julie, nie myśleli o rozbudowaniu działalności na skalę międzynarodową, a jedynie starali się kontynuować firmę założoną przez ojca rodziny, aby móc się utrzymać i dalej żyć. Ale przy ich wspólnym zaangażowaniu, przy zachowaniu głównych wartości i celu przyświecającemu Heinrichowi zakładającemu warsztat szewski w 1913 roku, przy nieustannym pamiętaniu o tym, że rodzina jest największą siłą firmy rodzinnej… rodzina Deichmannów podołała wyzwaniu, a dziś, realizuje piękny cel Heinricha na rynku międzynarodowym, ciągle się rozwijając i rozszerzając swoją działalność.

[1] www.deichmann.com

[2] www.deichmann.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *